Bez kategorii

Zęby

Wieczorem. Ja: Bu, chodź umyjemy zęby Bu: muszę??!! Dzisiaj nie chcę myć! Umyję tylko ręce a zęby umyję rano Ja: Wolałabym żebyś umył teraz. Jadłeś, piłeś, zęby są brudne Bu (jęcząc): nie chcę ich myć!!! Nie chcęęęęę Ja: Zmęczony już ...

Read more »


Bez kategorii

Jesteśmy na mieście. Świetnie się bawimy w ruinach zamku. Bu mi mówi jakie to świetne ruiny i jak mu się podobało, po czym wypala…

Bu: a kupisz mi coś? Jakąś zabaweczkę?

Ja (czuję takie zdrętwienie z tyłu szyi i ściśnięcie twarzy, przeszywa mnie złość): nie, dziś nie kupię. Wczoraj kupiliśmy resoraka i mixelka.

Bu: Wcale nie my, tylko ja. Za swoje pieniądze.

Ja: słusznie, za Twoje pieniądze. Dzisiaj chcę kupić tylko rzeczy do jedzenia i do domu.

(trochę się uspokajam jak to mówię, choć lawina myśli p.t. „on w kółko by tylko kupował i kupował, dziecko konsument, gdzie popełniłam błąd” już przetoczyła się przez moją głowę)

Bu (ze zbolałą miną i wściekłością w oczach): ble ble ble, nudy! To najgorszy dzień w moim życiu! Przez Ciebie jestem taki zły! i cały dzień już będę! I nic już nie będę chciał kupować!

Ja (nie mogę się powstrzymać): a to akurat ciekawe, że nie będziesz już chciał kupować!

Bu: pomyliłem się! (idzie przede mną daleko z ramionami złożonymi na piersiach i dziobem obrażonym)

Zatrzymał się.

Ja: zaczekaj, chodźmy razem, co?

Bu: no dobra, już dobra. Ale mamusiu, proszę! Kup mi coś! Coś małego!

Ja: Synku, słyszę, że bardzo chcesz coś kupić, choćby coś małego. Masz wielką ochotę sprawić sobie przyjemność. Mieć coś nowego. Jestem pewna, że jest taki specjalny moment kiedy się wybiera i kupuje. Jestem też pewna, że dziś chcę zrobić tylko domowe zakupy.

Bu: To jest nie sprawiedliwe! I ten dzień jest straszny!

(już mu nie dokładam gadania o ty, że widzę że jest wściekły, smutny i czuje żal, szukam tych uczuć w sobie, tej bezradności i samotności, która  w tym jest. Siedzimy obok siebie w samochodzie i czuję jak wibruje powietrze)

Bu zamyka oczy i opiera twarz o szybę.

Ja: Synku, chciałaby kontaktu więcej z Tobą. Sprawdź czy jeszcze chcesz usłyszeć jak to dla mnie jest.

Bu: hmh…chcę.

Ja: No to jest tak, że chcę decydować o pieniążkach. O tym, na co je wydajemy i jak to robimy. Żeby nam wystarczyło na jedzenie, na paliwo, na siano, na zabawki, na książki. Daję sobie to, że czasem mówię „tak” a czasem „nie”. To zależy od tego ile mam pieniędzy. I czasem mam tak, że coś widzę dla mnie ładnego i chcę to mieć. I zanim to kupię to patrzę czy chodzi mi o ten moment wybrania i kupienia, czy o to, że to coś mi jest potrzebne.

Bu: mi jest coś potrzebne!

Ja (zdaję sobie sprawę jak ja mocno siedzę przy sobie, a jak mało wciąż przy nim, i że wciąż nie wiem co się kryje za „kup mi”. Może „chcę być teraz ważny”?, Może „potrzebuję decydować”? Może „chcę się w coś zaangażować”?): Chcę być już w domu, bo jest dobra pogoda na mycie samochodu. Będę potrzebowała kogoś do polewania wężem…

Bu: ja! ja to zrobię!

do następnego „kup mi”…